W świecie nieruchomości

Blog o nieruchomościach - newsy z rynku, statystyki, info o deweloperach, o branży, etc. Zapraszam!

Wpis

sobota, 26 lipca 2014

"Wakacje kredytowe" - czy warto korzystać z przerwy w spłacaniu kredytu?

Zdjęcie pochodzi ze strony: www.interia.pl

Polacy miewają trudności ze spłatą rat kredytów hipotecznych


Miesięczna rata kredytu hipotecznego to poważny wydatek dla każdego gospodarstwa domowego. Banki wychodzą wprawdzie na wprost ewentualnym trudnościom kredytobiorców i oferują tzw. wakacje kredytowe, czyli przerwy w spłacaniu kredytów. Poniżej analizujemy, na czym dokładnie polegają oferty banków w tym zakresie i czy jest to opłacalne dla ich klientów.


Za szczególnie trudny dla budżetów domowych uchodzi sezon letni. Wówczas wysyłamy bowiem dzieci na kolonie i obozy, a ponadto sami pragniemy wypocząć po męczącym roku pracy. W takich sytuacjach zdarza się, że pieniędzy na ratę kredytu zwyczajnie zaczyna brakować. Spłatę przeważnie można odroczyć o jedną lub nawet kilka miesięcznych rat. Jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji warto dokładnie sprawdzić, ile będzie nas to kosztować.


Czym w rzeczywistości są „wakacje kredytowe”?


Po dokładniejszym sprawdzeniu ofert bankowych można dojść do wniosku, że większość kredytodawców hipotecznych proponując „wakacje kredytowe” daje nam jedynie szansę na tzw. karencję w spłacie kredytu. Karencja polega na tym, że odracza się wyłącznie kapitałową część raty, a odsetki są regulowane przez kredytobiorcę na bieżąco. Termin prawdziwych „wakacji kredytowych” polegać powinien na czymś zupełnie innym. W jego przypadku chodzi o przełożenie na inny okres całej płatności ratalnej, tj. tak części odsetkowej, jak i kapitałowej. Zasadnicza różnica pomiędzy „wakacjami kredytowymi”, a karencją w spłacie polega na tym, że z wakacji można skorzystać tylko jeden raz w roku i dotyczą one jedynie jednej raty, zaś karencja w spłacie może trwać nawet kilka lat. Różne od siebie są także koszty obydwu usług. Ostatecznie jednak wszystko zależy od banku, który udzielił nam kredytu hipotecznego. Na polskim rynku istnieje kilku kredytodawców, którzy nie oferują ani wakacji, ani karencji w spłacie. Kilkanaście placówek zapewnia prawdziwe „wakacje kredytowe”, a większość działających firm – odroczenie płatności rat kapitałowych. Podczas ubiegania się o te usługi należy bardzo wnikliwie czytać regulaminy bankowe i zwracać uwagę na brzmienie zawieranych umów.


Czy warto korzystać z oferowanych możliwości?


W przypadku „wakacji kredytowych” banki pobierają najczęściej pojedynczą opłatę dodatkową. Opłata ta wynosi przeważnie od 100 do 200 zł. Natomiast niezapłaconą ratę, dzieli się i przypisuje w równych proporcjach do pozostałych rat kredytu hipotecznego. Tym samym trzeba się liczyć z faktem, że po wakacjach – miesięczna rata stanie się wyższa.

Jeśli chodzi o odroczenie spłaty w części kapitałowej rat, to trzeba pamiętać, że niespłacany kapitał będzie generował kolejne odsetki. To z kolei wiąże się nieodłącznie ze wzrostem ogólnych kosztów kredytowych.

W jednym i drugim przypadku mamy do wyboru dwie opcje na spłatę powstałych zaległości. Odroczone raty można doliczyć do niezapłaconego zobowiązania i spłacić w ustalonym uprzednio czasie. Wówczas wzrasta wysokość kolejnych rat, lub wydłużyć okres kredytowania. Oczywiście wydłużenie czasu na spłatę długu hipotecznego także wiąże się ze wzrostem całościowych kosztów kredytowych.


Samo i tak się nie spłaci


Oprócz omówionych powyżej wad „wakacji kredytowych”, do których tak zachęcają nas banki – oferta ma również swoje zalety. Jest bowiem doskonałym sposobem na chwilowe podreperowanie domowego budżetu bez konieczności zaciągania kolejnego długu w banku. Tym samym, możemy mieć do dyspozycji potrzebną gotówkę i uniknąć  formalności związanych z rozpatrywaniem nowego wniosku kredytowego.

Decyzja o skorzystaniu z „wakacji kredytowych” lub karencji w spłacie kapitału powinna być jednak dobrze przemyślana i rozsądnie skalkulowana. Tak należy postępować niezależnie od sytuacji finansowej i możliwości gospodarstwa domowego. Zatem dokładnie sprawdźmy, czy rzeczywiście nie mamy szansy pożyczyć pieniędzy taniej lub zastanówmy się jeszcze raz, czy w ogóle koniecznie musimy je pożyczać. Cóż bowiem z tego, że wyjedziemy na zagraniczny urlop, kiedy zawieszoną ratę i tak trzeba będzie spłacić. Pamiętajmy, że bank nie jest instytucją charytatywną i nie odpuści nam nawet jednej należnej mu złotówki. Co więcej – niemal wszystkie usługi bankowe kosztują i to wcale niemało. Ponadto, spłata kredytu hipotecznego jest na tyle poważnym zobowiązaniem, że akurat ta rata powinna być regulowana w pierwszej kolejności.

 

Źródło obrazka: www.interia.pl

Decyzja o odroczeniu spłaty powinna być zawsze dokładnie przemyślana


Kredyt elastyczny


Jeden z banków działających na polskim rynku oferuje swoim klientom tzw. elastyczny kredyt hipoteczny. Taki kredyt umożliwia regulację wysokości spłacanych rat od 50 do 200%. Możliwe jest więc tak zapłacenie raty w podwójnej wysokości, jak i uiszczenie jedynie połowy miesięcznej należności. Dyspozycja o obniżeniu lub podwyższeniu wysokości raty może być składana dwa razy do roku. W jednym roku kalendarzowym można dowolnie uregulować wysokość maksymalnie sześciu rat. Rozwiązanie to jest bardziej interesujące niż odraczanie spłaty i w efekcie końcowym – kosztuje mniej. Szczególnie warto polecić je osobom cierpiącym na przejściowe braki gotówki oraz tym, którzy osiągają dochody sezonowe. Z propozycji można również z powodzeniem skorzystać, gdy brakuje pieniędzy na wymarzony urlop.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
swiatnieruchomosci
Czas publikacji:
sobota, 26 lipca 2014 20:38

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa